Archiwum | Filmy pełnometrażowe RSS for this section

Gadające głowy (1980)

W 1979 roku Krzysztof Kieślowski przeprowadził pewnego rodzaju sondę społeczną. Pytania były z pozoru banalne.
Kim jesteś?
Czego byś chciał?
Co jest dla ciebie najważniejsze?
Wynikiem sondy był krótki film dokumentalny. Kieślowski wybrał 44 osoby i ustawił je w porządku chronologicznym tj. od najmłodszego do najstarszego. Każdemu poświęcił tylko jedno ujęcie. Na ekranie pojawiają się kolejne „gadające głowy”, a w prawym dolnym rogu podany jest rok urodzenia danego człowieka. Począwszy od niemowlaka, przez przedszkolaków, uczniów, studentów, ludzi dorosłych, aż po stuletnią staruszkę, obserwujemy jak zmieniają się pragnienia ludzi w różnym wieku i w różnej sytuacji życiowej

źródło opisu filmweb

Reklamy

A gdyby tak się stało?

18-letni młodzieniec wraca do parku, gdzie 12 lat wcześniej, jeszcze jako dziecko, jeździł na hulajnodze, przyglądał się wiewiórkom i dumnym pawiom, a spotkanym staruszkom zadawał pytania na temat życia, śmierci, miłości, samotności. Pytania głębokie, przenikliwe, często poważne, a często zabawne w swej dziecięcej prostocie odbierania świata.

Polska 2007, 38 min
Reżyseria: Marcel Łoziński

(dla niecierpliwych dialogi rozpoczynają się od 4:30)

THE WINNER – ZWYCIĘZCA

Film opowiada o niezwykłym człowieku – Polaku, który w lipcu 2012r. wziął udział w najcięższym maratonie na świecie w Dolinie Śmierci w USA. Nie bez znaczenia jest fakt, że ów człowiek – Darek – ma częściowo sparaliżowane ciało oraz kłopoty ze wzrokiem.

O tym co spowodowało, że Darek zdecydował się na udział w maratonie, jakie przeżycia towarzyszyły jemu i ekipie wspierającej a także czy udało mu się ukończyć 217 km bieg po pustyni dowiecie się oglądając film „Zwycięzca”

THE WINNER

LINK DO FILMU – KLIKNIJ ABY OBEJRZEĆ

źródło tekstu

Marek Piotrowski – Wojownik

Polecam WSZYSTKIM obejrzenie filmu dokumentalnego „Wojownik”.

Jest to obraz poświęcony Markowi Piotrowskiemu, polskiemu kick-boxerowi, wielokrotnemu mistrzowi świata.  Film opowiada o życiu i wspaniałej karierze sportowej, o wzlotach i upadkach urodzonego w miejscowości Dębe Wielkie Punishera. Ukazuje jego niebywały charakter do walki, do treningów, determinację do bycia doskonałym, najlepszym.

W filmie, możemy wysłuchać co mają do powiedzenia o Marku jego byli, najwięksi przeciwnicy a także trenerzy i managerowie. Podczas seansu ujrzycie obraz nie tylko wspaniałego sportowca ale i człowieka.  Człowieka, który nigdy się nie poddawał i nie ma zamiaru poddać się teraz, kiedy -jak sami zobaczycie – życie bardzo go do tego zachęca.

Poniżej możecie przeczytać kilka fragmentów wypowiedzi Marka, i o Marku. Myślę, że nie popsuje Wam to seansu a docenicie te notatki, gdy film się skończy i zechcecie wrócić do kilku ważnych momentów.

„Ja tęsknię za prostymi rzeczami, jak treningiem, biegiem, za reakcją, za unikaniem ciosów, zadawaniem ciosów, za robieniem po prostu tego co kocham i tylko to, tylko to. Chciałbym poczuć tak jak kiedyś powiew wiatru jak biegnę, jak trenuję, jak kładę się spać i śpię normalnie i się budzę po całej nocy, po 9 godzinach.”

Marek Piotrowski

„On jest legendą ringu. Wszyscy o nim mówią. O tym jak uwielbiał rywalizację i jak ciężko pracował. Wspominają jego silną wolę i determinację. Nigdy do dnia dzisiejszego nie spotkałem kogoś takiego. Pamiętam jakby to było wczoraj, jak Phil Scott wymierzył mu cios i złamał nos. Marek już następnego dnia stawił się na trening. Kazałem mu wracać do domu ale on nalegał na kolejny trening. Nigdy nie trenowałem zawodnika, który posiadałby taką determinację.”

Sam Colona – trener boku

„Kiedyś mówiono do mnie: Marek czemu tak jest, że na ringu czy w walce jesteś taki szybki, dynamiczny, a ubierasz się powoli. Ja mówię tak: widziałeś kiedyś kota? Widziałeś jak kot szanuje energie? Leży, śpi, przeciąga się, ale jak trzeba to działa. To jest umiejętność szanowania energii. Ja szanuję energię.”

Marek Piotrowski

„Gdyby nie było przeciwnika w ringu, gdyby nie było tej osoby z którą mogę się zmierzyć, to ja nigdy bym nie sprawdził tego, tą drogą, którą sobie wybrałem, jaki naprawdę jestem. Dlatego ja każdego z nich szanowałem, i mój szacunek wyrażał się w tym, że dawałem w ringu to co mam najlepszego. Nigdy nie chciałem być oszczędzany przez nikogo i nigdy ja nikogo nie oszczędzałem.”

Marek Piotrowski

„Nigdy nie poddawaj się, nigdy nie rezygnuj wbrew temu co dzieje się wokół ciebie. Musisz zawsze iść drogą, którą wybrałeś i zawsze wierzyć, że kiedyś i dla Ciebie zaświeci słońce.”

Marek Piotrowski

„Nie mam nic przeciw przegrywaniu. Nie czuję żadnej niechęci czy urazy. Takie są reguły gry. Czasem wygrywasz, czasem przegrywasz.”

Don Wilson „Dragon” – o porażce z Markiem

„Marek to typ zawodnika, który nie obija się w ringu. Im dłużej walczy tym staje się lepszy.”

Rick Rufous

„Ja wierzę w drogę krzyża. Że musisz coś poświęcić, żeby czegoś móc dokonać, doświadczyć.”

Marek Piotrowski

„Marek miał wielki serce, trudno było go zatrzymać. Nigdy nie walczyłem z przeciwnikiem o tak wielkiej sile umysłu.”

Rick Rufous

„Zawodnik występujący szczególnie w sportach walki, sztukach walki, powinien mieć taką dumę, która nie pozwala ci na to żeby się poddać. Wiem, że to jest czasami wbrew logice, że to jest absurdalne i szalone ale nikt nie powiedział, że fighterzy nie są szaleni.”

Marek Piotrowski

„Przychodzi w życiu człowieka czas, kiedy dźwiga krzyż naciągnięty bólem, cierpieniem, niespełnionymi marzeniami, brakiem radosnych perspektyw. Często ten krzyż go przygniata, ciężko jest wtedy wstać, znaleźć sens dalszej egzystencji. Ale ja ci mówię, wstań i walcz. To twoje życie, twój największy skarb.”

Marek Piotrowski

Ekspres – bohater futbolu

„Prawdziwa opowieść o legendarnym czarnoskórym sportowcu Ernie Davisie i jego trenerze z Uniwersytetu w Syracuse, Benie Schwartzwalderze. Davis został zrekrutowany do drużyny akademickiej w 1958, gdy ruch na rzecz przestrzegania praw obywatelskich w USA nabiera rozpędu. Staje się on ofiarą uprzedzeń w kampusie, mieście, na boisku a nawet we własnej drużynie, ale mimo to przyczynia się do jej zwycięstwa w mistrzostwach kraju i staje się pierwszym czarnoskórym laureatem elitarnej nagrody Heismanna.” (źródło: filmweb.pl)

Świetny film, który z pewnością zapamiętam. Autentyczna historia pełna brudnej prawdy o świecie, który na szczęście (akurat w tym przypadku) zmienił się na lepsze. Dające do myślenia dialogi, bez upiększeń, bez banałów. Wielkie marzenie, zmagania z przeciwnościami, z uprzedzeniami środowiska, ciężka praca by wykorzystać talent, wiara w siebie, walka z podniesionym czołem. Determinacja i pokora. Nadzieja na zmiany. Symbol – BOHATER.

Film nie tylko o sporcie. Zainspiruj się do zmian.

POLECAM!

Space Jam – Kosmiczny Mecz

Ktoś może powiedzieć, że to zwykła bajka.

Nie dla mnie. To nie jest zwykła bajka – to co najmniej magiczna bajka.

To moje dzieciństwo. To czas moich marzeń o wielkim sporcie i o tym żeby latać… Od pierwszej sceny, od pierwszego głuchego dźwięku odbijającej się od ziemi piłki, dźwięku metalowej siatki zawieszonej pod obręczą, pierwszych nut „I belive i can fly” – to zaproszenie w podróż do świata spełniających się marzeń. Historia nie pozwalająca oderwać wzroku od telewizora. Nadzieja na naukę. Świat wypełniony koszykówką.

Space Jam

Śledzenie każdego ruchu, wrażliwość na każdy gest. Odgadywanie charakteru, mentalności mistrza. Mimo, że na ekranie widać przede wszystkim bohaterów bajek to nikt mnie nie przekona, że ten film nie jest inspirujący, że nie motywuje. Samo wypowiedzenie imienia i nazwiska: Michael Jordan, pozwala wziąć się w garść i zabrać do roboty a co dopiero obejrzeć film z AIR’em w roli głównej. Do tego sporo scen z innymi graczami NBA. Migawki z zawodowych parkietów ligi. W tamtych czasach to było coś.. Oczywiście dzisiaj patrzę na film już nieco inaczej niż X lat temu jednak.. dobrze pamiętam jakie emocje we mnie zbudzał i dlaczego.

Poniżej pierwsza scena filmu..

I co? Nie masz ochoty na obejrzenie całego?