Na skróty

TAM, GDZIE WARTO JEST DOTRZEĆ, NIE MA DRÓG NA SKRÓTY

11352163194_7dd1ab4925_o

Zniszcz !

8559559055_1041e75976_z

SKOŃCZ ZE WSZYSTKIM, CO CIĘ NISZCZY

The Magician – Sunlight feat Years & Years

And it fills me up
and it starts to shine
And I see it burn when you bring me sunlight
Is it all you need
to feel this heat
to feel like everything is all that you dreamed?

Is it all too much?
Did you get enough?
Does it set on fire all things that you touch?
And it fills me up
and it starts to shine
And I see it burn when you bring me sunlight

Przypowieść o rozgwieździe

Pewien pisarz lubił wyjeżdżać nad morze, żeby tam tworzyć swoje dzieła. Codziennie przed pracą przechadzał się po plaży szukając natchnienia. Któregoś dnia, idąc wzdłuż brzegu ujrzał w oddali sylwetkę tańczącego człowieka. Uśmiechnął się na myśl, że ktoś tańcem wita nowy dzień i przyspieszył kroku, żeby z bliska zobaczyć te radosne pląsy.

Gdy był już w niewielkiej odległości dostrzegł, że te dziwne ruchy wykonuje młody człowiek i że to wcale nie jest taniec. Młodzieniec schylał się, podnosił małe przedmioty i wrzucał je do morza.

Pisarz zatrzymał się i krzyknął: „Dzień dobry! Czy mogę spytać, co robisz?” Młody człowiek zastygł na chwilę, podniósł wzrok i odpowiedział: „Wrzucam rozgwiazdy do morza.” Niewiele to wyjaśniło zaskoczonemu pisarzowi, więc postanowił dalej drążyć temat: „Muszę zatem spytać, dlaczego wrzucasz rozgwiazdy do morza?” Na to młodzieniec odrzekł: „Słońce zaczyna przygrzewać, a odpływ pozostawia rozgwiazdy na brzegu. Umrą, jeśli ich nie wrzucę do wody.”

118193_woda-piasek-rozgwiazda

Usłyszawszy to, pisarz odparł: „Ale, młody człowieku, czy nie zdajesz sobie sprawy, że ta plaża ciągnie się kilometrami i wszędzie na piasku leżą takie rozgwiazdy. Nie ma żadnego znaczenia, czy kilkadziesiąt z nich ocalisz, czy nie.” W tym momencie młodzieniec pochylił się, wziął do ręki kolejną rozgwiazdę i wrzucił ją do morza, a gdy wpadła do wody powiedział: „Dla tej jednej miało to znaczenie.”

Loren Eiseley

Dwa ziarenka

Dwa ziarenka upadły w świeżo zaoraną rolę. Pierwsze rzekło:

Chcę wzrastać, chcę zapuścić głęboko korzenie i wypuścić kiełek…
Chcę rozwijać moje delikatne pączki jak transparenty ogłaszające nadejście wiosny…
Pragnę czuć ciepło słońca na swojej twarzy i błogosławieństwo porannej rosy na swoich płatkach!

I wyrosło. Drugie rzekło:

Boję się zapuścić korzenie w głąb ziemi. Nie wiem, co mnie tam może spotkać w tych ciemnościach. Jeśli zacznę wzrastać, mogę zniszczyć moje delikatne kiełki, przeciskając się nad ziemię nade mną… Co się stanie, jeśli otworzę moje delikatne pączki i jakiś ślimak będzie chciał je pożreć? Kiedy zakwitnę, jakieś dziecko może mnie wyrwać z ziemi. Nie, raczej wolę poczekać aż będzie bezpieczniej.

Więc czekało. Jakaś kura grzebiąc w ziemi znalazła czekające ziarenko i po prostu je zjadła.

zielony-kielekMorał:

Ci z nas, którzy nie chcą podjąć ryzyka wzrastania, ryzykują, że zostaną połknięci przez życie.

Patty Hansen

CZY MASZ ODWAGĘ BYĆ NAJLEPSZĄ WERSJĄ SIEBIE?

Pozory

Masz dobre buty.. ale czy jesteś dobrym graczem?

Nosisz drogie ciuchy.. ale czy masz bogate wnętrze?

Masz złoty łańcuszek .. czy masz też złote serce?

Wiele mówisz – ile robisz?

Jaki jesteś gdy nikt nie patrzy?

Sławek Sławomir

MG